W miniony weekend zawitałem (jak co pół roku) na krakowskim
konwencie. Organizowany przez „Samuela” przyciągnął rekordową ilość osób. To
cieszy bardzo, odnosiłem ostatnio wrażenie, że gry planszowe, szczególnie te
wojenne, są w odwrocie. A tu jednak…
![]() |
Więcej na https://goo.gl/photos/up5RzLeV6aJYSnE89 |
I znowu grałem w No Retreat Russian Front z „Dajmiechem”.
Tym razem Armia Czerwona, „pod moimi rozkazami”, przeszła do natarcia, ale
jakoś nieszczególnie jej się wiodło. Gra w każdym etapie trzymała w napięciu.
![]() |
Więcej na https://goo.gl/photos/Vdg9VKTwHGJ88K1GA |
Rozegrałem jeszcze około 8 etapów w Grunwald 1410 Dragona.
Powrót po ponad 20 latach do gry. Niestety z perspektywy czasu moja ocena się
nie zmieniła. Gra ma kilka fajnych rozwiązań, ale wszystko opiera się na
rozciągnięciu „frontu” Krzyżaków i wzajemnym „wyłuskiwaniu” jednostek. Szybko i
dynamicznie, ale jednak bez porównania wolę np. system MoI.
![]() |
Więcej na https://goo.gl/photos/PqQrE22saipwn5pB7 |
Na koniec szkoleniowo rozegrałem z Samuelem partyjkę w Polis.
Jak się okazało pod koniec naszej rozgrywki (czwartego etapu) już w pierwszym
etapie i Ateny i Sparta automatycznie przegrały ;).
Gratulacje i podziękowania dla organizatora! Na jesień
pojawię się obowiązkowo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz